~ROZDZIAŁ 3~
-Niedobrze mi , ni dam rady ustać
-Pomogę ci
Pomaga jej iść.Changjo podbiegł do nich .
-Fruguś co się dzieje?
-Niedobrze mi
-Masz gorączkę
Wziął ją na ręce.
-masz gryź
- nie mogę
-czemu ?
- bo Ricky
Ricky patrzył się na nich.
-Fruguś nie pacz na to , Ricky się nie obrazi co nie ?
Ricky wzruszył ramionami.
-Co jest ,żałujesz trochę krwi ?
-Nie
-to masz gryź -podaje rękę Frugusiowi
-mogę?- spojrzała na brata
Ricky odwrócił wzrok.
-nie nie będę
-fruguś nie pacz na niego
-nie zrobię mu tego
Pojechali do domu . Changjo wziął Fruguś na ręce.Zaczeła słabnąć .
- Ricky nalej szybko zimnej wody do wanny
-okey
Poszli do łazienki. Zdjęli jej ciuchy i wsadzili do wody .
-zimno
-wiem muszisz wytrzymać
Po pewnym czasie Changjo zaniusł ją do pokoju
-Masz wypij to - Podaje szklanke
-ok
-już lepiej?
-tak, chłopaki siadajcie
Usiedli na jej łózku.
-macie pierścionek?
-Tak
-To jego właścicielka
Pokazuje zdjęcie.
-Przecież to ty
-nie to nie ja
-jesteście bliźniaczkami?
-tak
-Changjo zostań z nią idę się napić
Ricky wyszedł z pokoju.
-fruguś zostań tu idę sprawdzić co z nim
-Dobrze
Changjo zaszedł do kuchni.
-Co cię gryzie?
-nic nieważne
-no powiedz martwię się o ciebie
-chodzi o Fruguś bo boję się o nią
-rozumiem cię będzie dobrze, wyzdrowieje
Pocałował go namiętnie , nagle do kuchni weszła Fruguś.
-chłopaki ?
Ricky odepchną Changjo
-co się dzieje?
-nie nic nie będę wam przeszkadzać
-choć tu co się dzieje?
- L.jeo dzwonił
-co chciał?
-macie próbę
-ja nie jadę
-czemu?
-nie zostawię siostry samej w domu
-to zabierz ją ze sobą
-okey
Pojechali na próbę . Po jakimś czasie Fruguś zaczęła zasypiać .
-czekajcie , Fruguś to się prześpij
-no dobrze
Usiadła na kanapie. Ricky dotkną jej czoła.
-znowu masz gorączkę masz pij
Podał jej rękę .
-nie
-pij albo się wyprowadzę
-szantażysta jeden
Ugryzła delikatnie brata. L.Joe podszedł do Ricky'a
-co ty taki blady?
-zmęczony i tyle
-aha
-dajcie jakiś koc
Przynieśli koc i przykryli Fruguś. Za moment Fruguś już spała . Chłopaki dalej ćwiczyli . nagle weszła jakaś dziewczyna identyczna jak Fruguś , wszystkich zatkało oprócz Ricky'a.
-to człowiek
-zostawcie ją
-ty mnie znasz?
-tak
Przytulił ją.
-Ricky ale to człowiek
Dziewczyna chciała udowodnić że jest wampirem, ugryzła Ricky'a
-nie pij błagam nie pij
-zostaw go
- Ricky masz pij
Dała mu swoją krew
-ale dziwnie smakuje
-co taki zdziwiony nigdy nie piłeś krwi Frugusi?
-nie
-no to wszystko jasne, ja i fruguś mamy żadką krew zwaną szlachetną
-aha
-Ricky czy ty mnie....?
-niemów tak
Przytulił Changjo
-ale
Wyjął pierścionek
-skąd masz mój pierścionek ?
-Fruguś mi go dała
-Ricky przepraszam...
-cii, nic się nie stało
Pocałował Changjo
-Ricky powiesz nam kto to ?
-to moja siostra
-że co ?
-dziś dowiedziałem się że mam siostrę
-co z nią ?
-ma gorączkę
- to czemu nie leży w domu
- a co miałem zrobić ? Nie zostawił bym jej samej w domu
- no racja, to co robimy?
-Ricky jeszcze trochę poćwiczymy i pojedziesz do domu
-no okey
próba dobiegła końca. Frugus zaczeła się żucać. Ricky doniej podbiegł i ją przytulił.
-co ci się śniło?
-że chłopaki skrzywdzili naszą siostrę
-to tylko sen
-Ricky!
-cii- obiął siostrę
Boram podeszła do nich.
-siostrzyczko spokojnie nic mi nie jest
-Boram jakim cudem?
-spokojnie
Przytuliła siostrę
-Wrócimy do domu źle się czuję
- dobrze Ricky weź ją
- już chodź
Wziął ją na ręce. Zajechali do domu . obie siostry poszły spać. A Changjo z Ricky'em zaszli do pokoju po pewnym czasie zaczęli się całować . Changjo zdjął koszulkę Ricky'rmu. Po chwili Ricky zrobił to samo. Ich Pocałunki stawały się coraz namiętniejsze. Po chwili wylądowali na łóżku. Ricky zdją spodnie Changjo . Po chwili również swoje. Byli teraz w samej bieliźnie. Ricky całował szyje Changjo , gdy ten jeździł rękami po jego plecach . Chwile potem byli całkiem nadzy. Changjo znalazł odpowiednie miejsce i wbił kły . Ricky zwijał się z bólu czując jego kły. Po wypiciu z Ricky'a prawie całej krwi , zasnęli w swoich objęciach.
Koniec

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz