-F: Hej * Wchodzi do mieszkania*
-D: Hej.
-F: Długo tu już jesteś?
-D: Nie.
-* Rzuciła torbę na łóżko *F: mam mało
czasu.
-D: Na co masz mało czasu?
-F: Dziś mam bal zapomniałeś *Biegnie po
lakier do paznokci*
-D: Nic nie mówiłaś o balu.
-F: Widocznie zapomniała przepraszam
*Pocałowała go ,zaczęła malować paznokcie*
-D: A z kim masz zamiar iść?
-F: Idę z Tae ale po dzisiejszym rozstaniu
idziemy jako przyjaciele.
-D: Zerwałaś z nim ?
-F: On zemną dla mojego dobra
*Posmutniała*
-*Przytulił ją* D:Kocham Cie.
-*Uśmiechnęła się *
-D: A o której masz ten bal?
-F: O 18 za 3 h.
-D: Mam ci w czymś pomóc?
-F: Jak możesz przynieść mi lokówkę z łazienki.
-D: Dobrze *Idzie do łazienki*
-*Rozczesuje włosy*
-*wraca z lokówką *D: Proszę..
-F: Dziękuje *Podłącza lokówkę *
-D: Co mogę jeszcze zrobić?
-F: Chwilowo chyba nic a co ?
-D: Bo nie mam nic do roboty....
-F: Aha to możesz wyjąć z szafy sukienkę
i bolerko.
-D: Dobrze *Otwiera szafę*
-F: Ta beżowa.
-D: Ok* Wyciąga z szafy*
-F: Auł * Krzyknęła*
-D: Co się stało? *Podbiegł do niej*
-F: Poparzyłam się.
-D: Oj... Gdzie?
-*Pokazała czerwoną rękę*
-D: Przyniosę zimną wódę *Pobiegł do
kuchni*
-F: Nie trzeba.
-*Wrócił z wodą* D:Zanuż rękę...
-*Zanurzyła rękę *F: sssssss….
-D: Lepiej?
-F: Nie , musze użyć drastycznych środków
zamknij oczy
-*Zamyka oczy*
-*Wbiła kły w rękę .Skończyła , zaszyła
rękę * F:Morzesz otworzyć
-*Otwiera oczy* D:Co zrobiłaś?
-F: Zerwałam nerwy teraz nie czuję bólu.
-D: A odzyskasz czucie w ręce?
-F: Tak spokojnie za 24 godziny nerwy wrócą
na swoje miejsce.
-D: Aha... Muszę sie jeszcze sporo o
tobie dowiedzieć...
-F: Jedna najważniejsza zasada nie umrę
chyba że ktoś mnie podpali albo z choroby albo ktoś mnie zastrzeli ze
specjalnych naboi.
-D: Czyli jesteś nieśmiertelna ?
-F: Nom.
-D: A od kiedy jesteś vampirem?
-F: Od 2 lat.
-D: Jak się czułaś na początku?
-F: Nie pamiętam była w śpiączce *Zaczęła
się malować*
-D: A kto wie o tym kim jesteś?
-F: Rodzina i ty.
-D: Zabiłaś już kogoś?
-F: Tak *Rozpłakała się*
-*Podszedł do niej* D:Przepraszam nie
powinienem pytać....
-F: Nic nie szkodzi, tak zabiłam to był
wampir
-D: Przemieniłaś kogoś?
-F: Nie.
-D: Może przestane zadawać te pytania...
-F: Pytaj tylko odpowiem ci jak wrócą *
Nakłada sukienkę buty całuje go i wychodzi z mieszkania*
-D: Papa...
-*Na dworze stoi czarny mercedes a obok
niego Tae*
-*Patrzy trochę wkurzony przez okno*
-*Fruguś podchodzi ,Tae pocałował ją w
policzek otworzył drzwi*
-*Zauważył to i zdenerwował sie*
-*Spojrzała w okna pomachała mu *
-*Pomachał jej*
-*Do pokoju wszedł Ricky * R: Już
pojechała?
-D: Tak.
-R: Co ty taki zdenerwowany?
-D: Nieważne...
-R: No powiedz zazdrosny o Tae?
-D: Taaa...
-R: Wszystko będzie dobrze jeśli widzi
jak się starasz zrozumie to
-D: Oby...A teraz idę sie przejść...
-R: Okey nie trzymam cie masz klucze ja
spadam.
-*Ubiera sie i wychodzi .Chodzi przez
wiele godzin gdy nagle zauważył Magdę*
-* Fruguś siedzi na balu martwi się o
Deranga*
-*Magda zauważyła Deranga * M:Derang!
-D: To ty....
-M: Tak a co nie poznajesz?
-D: Jestem zaskoczony...
-M: Czym? *Pyta zdziwiona*
-D: Co ty tu robisz?
-M: Czekam na kogoś a ty?
-D: Spaceruje... Sobie...
-M: Aha co tam u Ciebie masz kogoś?
-D: Tak jakby.... i mam pytanie...
-M: Tak?
-D: Czy to nie ty zadzwoniłaś i
powiedziałaś że mam dziewczynę?
-*Uciekła wzrokiem*
-D: Powiedz....
-M: Tak to ja.
-D: Czemu to zrobiłaś *Podniósł głos*
-M: Bo Cie kocham *Rozpłakała się*
-D: Już raz zniszczyłaś mi życie...
-M: Ale to one niszczą moje.
-D: Nie chce mi się z tobą gadać...
*Odchodzi*
-M: Derang *Krzyczy*
-*Idzie dalej*
-*Wraca do domu cichutko wchodzi do
pokoju*
-D: Hej.
-F: Obudziłam cie?
-D: Nie.
-*Zdjęła buty ,kulała ,położyła się na łóżku
koło Deranga *F: Co Magda mówiła?
-D: Skąd wiesz że rozmawiałem z Magdą?
-F: Ricky mi napisał widział was razem.
-D: Trochę mnie zdenerwowała.
-F: Czym?
-D: Nieważne...
-F: No powiedz proszę * patrzy błagalnie
na Deranga *
-D: No dobrze...
-*Czeka*
-D: Tylko sie nie denerwuj....
-F: No okey mów.
-D: Ona jeszcze coś do mnie czuje...
-F: Na prawdę ? I dlatego zadzwoniła i
powiedziała że jesteś zajęty?
-D: Chyba tak....
-F: Aham *Zmyśliła się* A co ty na to?
-D: Kocham Ciebie....
-F: *Pocałowała go * szkoda że niebyło
cię na balu.
-D: Też żałuje.....
-F: Czemu ty żałujesz?
-D: Bo nie mogłem z tobą zatańczyć.
-F: To nadrobimy to okey?
-D: Ok.
-F: To pójdziesz ze mną na wesele.
-D: Na jakie wesele?
-F: Mojego brata wesele.
-D: Ahaaa...
-F: To jak pójdziesz?
-D: Oczywiście.
-F: Powiedz mi co robiłeś kiedy ja byłam
na balu?
-D: Byłem na spacerze...
-F: Tylko?
-D: Tak.
-F: Aha * zobaczyła list w kurtce
Deranga* Co to?
-D: Nie wiem.
- * wyjęła list*
- * zaczęła czytać *
-F: Wiesz co ?! * rzuciła listem i
wybiegła z pokoju padając w holu na podłogę*
- D:*pobiegł za nią * Co się stało?
-F: Nic zostaw mnie.
-D: Co sie stało powiedz...
-F: To przeczytaj * płacze z bólu *
-*czyta list*
-* płacze*
-F: O co chodzi że " przyprowadź ją
na cmętarz, zabawimy się " ?
-D: Bierze komórkę i dzwoni do Magdy.
-M: *odbiera telefon zapłakana * Tak?
-D: Magda?
-M: Tak.
-D: Czy to ty napisałaś ten list?
-M: Jaki list o co chodzi?
-D: List który znalazłem w kurtce ...
-M: Ja ci nic nie dawałam przewiesz na mnie
nawrzeszczałeś.
-D: Na pewno? To nie ty?
-M: Tak no ja już nie wytrzymam, zabije
się dla ciebie, albo lepiej niech vampiry które nie istnieją zrobią to za mnie
* Fruguś to usłyszała popatrzyła na Deranga*
-*rozłączył się*
-F: Czemu rozłączyłeś?
-D: *wstał* Muszę wyjść....
-F: Gdzie ? * krzyknęła * Zostawisz mnie
?
-D: Muszę sie dowiedzieć kto zostawił ten
list....
-F: Pomóż mi wstać i daj numer do Magdy.
-*pomógł jej wstać*
-D: *pisze coś na kartce* Proszę to numer
do Magdy....
-F: * bierze kartkę* Dzięki uważaj na
siebie, to może być pułapka a ja idę pogadać z Magdą.
-D: Tylko nie zrób jakiegoś głupstwa....
-F: Spokojnie kły schowane.
-* idzie do pokoju i wyciąga schowany
pistolet*
-F: Ej!!! skąd to masz?
-D: Pomyślałem że kiedyś może się
przydać...i nadszedł ten czas…
*ubiera sie i wychodzi*
*wraca sie do domu i mówi*
-D: Jakbym nie wrócił pamiętaj że... Kocham
Cie...
-F: Musisz wrócić rozumiesz musisz!!!!! *
Rzuciła się na niego całując namiętnie*
-D: *obją ją i mówi* Wrócę....
-F: Musisz najwyższym wypadku znajdę cię
i przemienię ale oby to niebyło konieczne.
-*Całuje ją i wychodzi*
-* Wychodzi za nim idzie do parku spotyka
się z Magdą *
Ciąg dalszy nastąpi...
Opowiadanie jest świetne. Zazdroszczę talentu do pisania *^*
OdpowiedzUsuńSama zaczęłam niedawno pisać opowiadania, jesli masz czas i chęci to wejdz: http://lovinginside.blogspot.com
Pozdrawiam i czekam na next :3