piątek, 9 sierpnia 2013

"Szczęście po wsze czasy" - Episode 05



-D: Co się stało?
-F: Sonia *dotyka zdjęcia szczeniaka*
-D: To twój pies?
-F: Tak to była moja psina
-D: Co się z nią stało?
-F: Porwali mi ją
-D: Jak to ?
-F: Raz weszłam do sklepu a ona została na zewnątrz usłyszałam jej wycie jak wybiegłam już jej nie było
-D: To smutne...
-*Płacze*
-*Przytula ja*D: Proszę nie płacz...
-*Zamyka oczy opiera głowę o jego ramie *
-D: Wszystko będzie dobrze....
-F: A co z nami?
-*Popatrzyła na niego*
-*patrzył jej w oczy*D: Wszystko będzie dobrze
-F: A jak Tae zobaczy nas razem ? powiedz tak na prawdę co do mnie czujesz ?* Czeka na jego odpowiedź*
-D: Kocham Cię *pocałował ją*
-F: Dam mu jeszcze czas obiecał że się zmieni
-D: Jak wolisz....
-F: Ej!
-D: Co?
-F: Taki jesteś to obaj macie czas do moich urodzin pokazać jak tak na prawdę mnie kochacie
-*Trochę zdziwiony* D:OK
-F: Zwykłe okey na tyle cie stać *Wychodzi z pokoju wpada na brata *
-R: nie przesadzasz trochę ? znowu zaczęło się od Soni?*Pyta Deranga*
-D: Tak i trochę zwaliłem sprawę....
-R: To wszystko jasne .Czemu zwaliłeś?
-D: Zawiodłem ją.... tak myślę...
-* Spojrzał na nią* R:Ile czasu jesteś na głodówce?
-F: Ponad tydzień
-R: Boże Derang choć ją przytrzymaj
-*Trzyma ją*
-*Idzie do kuchni po butelkę z jakimś napojem*R:Masz pij normalna jesteś? * Nie odezwała się*
-*Martwi się o nią*
-R: Kiedy ostatnio piłaś ?
-F: Dziś a wczoraj jego krew *Spojrzała na Deranga*
-R: Pozwoliłeś jej ?
-D: Tak...
-R: Aha zakładam że odwiedziłeś już szpital?
-D: Taaak.....
-R: I jak?
-D: Co jak?
-R: Jakie wrażenia?
-D: Kilka vampirów chciało mnie zabić....ale wszystko dobrze..
-R: Zdążysz się przyzwyczaić co nie siostra ty tam często lądujesz * sunęła się na podłogę*
-*podniósł ją*
-F: Nie trzeba było już mi lepiej przepraszam że rzuciłam się do ciebie
-D: Nie szkodzi...
-F: Na pewno?
-D: Tak
-F: Aha *zaczął dzwonić jej telefon*
-D: Kto to?
-F: Nikt ważny
-D: Powiedz....
-F: Koleżanka widziała nas razem
-D: Iiiii?
-F: No i już chciała dzwonić do Tae, skłamałam powiedziałam że jesteś tylko przyjacielem wybaczysz mi?
-D: Na Ciebie nie umiem się gniewać...
-F: Na prawdę *Pocałowała go*
-*Przytulił ją i pocałował*
-*Uśmiechnęła się*
-D: Już dobrze się czujesz?
-F: Tak*Popatrzyła mu w oczy*
-*Patrzy jej w oczy,Przybliżył się do niej*
-*Zbliżyła się * F: Dowiedziałeś się czegoś ciekawego z mojego pamiętnika?
-*Zakłopotany* D: Coo?
-F: Dobrze wiem że go wziąłeś to się pytam
-D: No dobra przyznaje się ale nie zdążyłem go przeczytać....
-F: No widzisz*Uśmiecha się*Ja idę się wykąpać a ty masz czas go przeczytać
-D: Ok*Cieszy się*
-*Idzie do łazienki*
-*Czyta*
-*Wchodzi do pokoju owinięta ręcznikiem *F: hahaha nie zanudziłeś się?
-D: Nieeeee...
-F: Hahaha * nie wiedziała czemu się w nią tak wpatruje*
-*Jest trochę zaskoczony ze jest tylko w ręczniku*
-*Bierze bluzkę i wychodzi speszona*
-*Siedział i milczał*
-*Wchodzi powoli do pokoju*F: Nie patrz tak na mnie
-D: Przecież normalnie patrze..
-F: Nie ja to czuje jak ...
-D: jak co?
-F: Rozbierasz mnie wzrokiem nie rób tak
-D: Przepraszam...
-F: Okey tylko nie rób tak więcej .To ja cię pod kusiłam tak?
-D: Może....
-F: To może wyjdę?
-D: Nie nie....
-F: Okey to czas miną pamiętnik wraca do mnie
-D: No dobrze...
-*Czeka na pamiętnik*
-*Bierze patrzy gdzie skończył*F: Co wyczytałeś?
-D: Nic ciekawego
-F: Zawiodłam cię
-D: Nie dlaczego tak myślisz?
-F: No bo nic ciekawego się o mnie nie dowiedziałeś
-D: Przeczytałem tylko kilka stron...
-F: Kilka?
-D: Tak
-F: Mi się zdaje że więcej
-D: Nie czytałem dokładnie bo miałem mało czasu
-F: Biedactwo dam ci czas do jutra
-D: Naprawdę...?
-F: Tak masz czytaj sobie tylko nie teraz *Dała mu pamiętnik*
-D: Dobrze*wziął pamiętnik*
-*Zaczęła się śmiać widząc  jego minę*
-D: No co ?
-F: Nic, słodko wyglądałeś jak dziecko które dostało lizaka
-D: Nie śmiej się ze mnie...
-F: Nie śmieje się z ciebie ... przepraszam
-D: Nie szkodzi
-* Do pokoju wszedł Ricky * R : sorrki że wam przerywam
-D: Co się stało?
-R: Siostra zacznij wreszcie odpisywać na te listy wiem że tego nie lubisz ale spróbuj
-F: no dobra
-* Ricky postawił kosz pełen listów *R: miłej lektury
-D: Co to ?Od kogo?
-F: O boże ile tego jest,od fanów zazdrosny?
-D: Jakich fanów?
-F: Moich / Rickya fanów
-D: Że co ?
-F: Jestem jego siostrą mam już fanów i psycho fanów
-D: Aha pomogę ci
-* dzień bardzo szybko im zleciał , ze zmęczenia usnęli *


Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz