"Szczęście po wsze czasy"
Pewnego
dnia do Fruguś przyszedł Derang . Przez jakiś czas zastanawiali się co porobić…
-D:To co
robimy ?
- F:A może
zrobimy bitwę?
- D:Na co ?
-F:Na
poduszki * uderza poduszką* hahahahahaha
-*Jeb z
poduszki*
-F:Ej
*oddaje*
-*Rzuca w
nią poduszką*
- F:Nie
trafisz *biegnie do pokoju*
-D:Nieeee
-*Walną ją
mocniej z poduszki*
-*Dostała
od tyła pada głową w kafelki*
-
D:Cholera, żyjesz?
- F:Wiesz
nie * rzuca się na niego*
- D:Łaaaaa
*pada na podłogę a ona na niego*
-* Są w
nietypowej pozycji patrzy mu w oczy*
-*zarumienił
sie*
-*Ona też*
-*Zastanawia
sie co ma robić*
-*Nie wie
czy powinna*
-*Patrzył
jej w oczy*
-*Pocałowała
go w policzek ,wstała ,podała renke * Wstawaj….
-*Wstał i
pocałował ją w usta*
-*
Zaskoczona odwzajemnia pocałunek*
-*Jest w
siódmym niebie*
-* Odlatuje
, zamyka oczy *
-*Obejmuje
ją nadal całując*
-*Położyła
mu ręce na torsie.Zapomniała o tym że jest zajęta*
-*Chce żeby
ta chwila trwała wiecznie*
-* Boi się
że ktoś ich zobaczy, ciągnie go do pokoju*
-*Idzie z
nią*
-*Zasłania
rolety i zamyka drzwi na klucz*
-*Czeka na
jej kolejny ruch*
-*Podchodzi
do niego ,popycha go na łóżko*
-*Leży na
Łóżku*
-*Kładzie
się na nim ,całuje w usta*
-*Zaczyna
ją pieścić rękami*
-* Wsadziła
ręce pod jego koszulkę , czeka na to
słowo*
-D:Kocham
Cię!!!
-* Nie wie
co ma powiedzieć, właśnie zdradza Tae , zeszła z niego usiadła na łóżku zaczęła
płakać*
-D:Dlaczego
płaczesz?
- F:Bo ja
jestem z Tae i właśnie go zdradziłam…
-
D:Przepraszam jeżeli Cie skrzywdziłem.
- F:Nie to
nie jest twoja wina, nie skrzywdziłeś mnie *przytula się do niego*
-*Obejmuje
ją *
-*Nagle do
domu ktoś wchodzi*
-*Ricky*R:
Siostra gdzie jesteś ?
-F:U
siebie.
-*Nie wie
co sie stanie*
-*Trzyma go
za rękę * F: co chcesz ?
-R: Otwórz
*puszcza rękę Deranga idzie otworzyć
drzwi *
-R:
płakałaś ?
-F: Nie
*wszedł do pokoju *
-R:
Skrzywdził cie ? *chciał go uderzyć*
-F: Zostaw
go.
-*Nie wie
jak ma zareagować*
-* Podbiega
do Deranga staje w jego obronie*
-R:
Siostra?
-F: Zostaw
nic mi nie zrobił , co chciałeś ?
- R:chodzi
o Tae.
-*Przez
głowę przechodzą mu różne myśli*
- F: co ?
-R: Kiedy z
nim ostatnio gadałaś ?
-F: Nie
wiem.
-R: Aha
pogadamy potem inaczej *wyszedł z domu*
-*Odwraca
się*F: Derang?
- D:
Tak?*Patrzy na nią*
- F:O czym
myślałeś ? *siada na przeciwko niego*
-*Ma
mentlik w głowie*D: Sam nie wiem...
- F:Ricky
nic by ci nie zrobił. Boisz się ?
-D:Nie
-F: To się
nie martw łapie go za rękę okey?
-*Uśmiechną
się* D:Ok.
-*Pocałowała
go *F: Choć.
-*Idzie za
nią*
-*Widzi że
coś się dzieje* F:Co się dzieje?
-D:Nic
- F:Nie
chcesz niemów *Zaczepiła się o wystającą listwę , walnęła głową w stół*
-*Matko
boska ,pomyślał*D: Nic ci nie jest ?
- F:Derang
*zaczęła słabnąć*
- D:Nie rób
mi tego!!! *Bał sie że ją straci*
-*Zdążyła
mu tylko powiedzieć*F: Kocham Cie… *Zamknęła oczy*
- D:Ja
Ciebie też Kocham *zaczął płakać*
-*Do domu
wszedł Ricky, usłyszał płacz*R: Boże znowu…*Wziął ją na ręce *R:Choć.
-*Ciągle
płacze*
-R: Nie
płacz nic jej nie jest, sierota z niej * zanosi ja do pokoju , kładzie na łóżko
* Powiedz, Kochasz ją?
-D:Tak,
bardzo…
- R:Chcesz
z nią być?
- D:Tak
niczego bardziej nie pragnę...
- F:Tak
myślałem, tylko że ona jest z Tae.
-D:Niestety.
- R:Ale nie
trać nadziei jak będziesz lepszy od Tae to wybierze Ciebie.
- D:Mam
nadzieje, i postaram sie....
- R:No i
tak trzymaj *zaczęła się budzić * witaj spowrotem sierotko.
- F: Ricky
,Derang przepraszam
-*Poczuł
ulgę*D: Nigdy więcej mnie tak nie strasz...
-
F:Przepraszam obiecuje *przytuliła go *
-*Objął ją*
-*Wtuliła
się w niego *
-R: Wiesz
co robić, jak coś jestem u siebie
-F: O jaki,
spadaj mi stąd *rzuciła w brata poduszką* Co ci nagadał ?* patrzy mu w oczy *
- D:Nic
czym powinnaś się przejmować...*pocałował ją*
- F:Aha
tylko wiesz co…
-D:Co?
- F:Musze
to popakować pomożesz mi ? *pokazuje na sterte rzeczy *
-
D:Oczywiście *śmieje sie*
- F:Z czego
się śmiejesz?
-D:Niczego….
- F:A weź *
wstała z łóżka *
- D:To od
czego zaczniemy?
- F:Od
zeszytów.
- D:To
zaczynajmy.
-*Dała
stertę zeszytów*F: Z gimnazjum do pudła, a wcześniejsze do Śmieci
- D:Więcej
tego nie miałaś? *śmieje się *
- F:Miałam,
połowa już zawieziona na skup.
- *Patrzy
na jeden z zeszytów , zaczął go czytać *
-F:Nie
czytaj.
-D:Dlaczego?
- F:Bo nie
*chciała mu go zabrać*
-D:Powiedz…
-F:Nie,
oddaj mi go.
-D:Powiedz
to Ci oddam.
- F:To mój
pamiętnik.
-*Specjalnie
zaczął czytać*
-*W
ostatniej chwili wyrywa mu go z rąk*
-F:Obiecałeś.
- D:Ja tyko
żartowałem, nie gniewaj się.
-
F:Zobaczę.
- D:No
przepraszam.
-
ZF:astanowię się a teraz do roboty.
-*Znalazł
jej rysunki*
-*Wstała*
-D:A to co?
-F:Rysunek
nie udany, wywal.
-D:Czemu?
Jest ładny.
-F:To weź
go sobie.
-D:Dzięki.
- F:Proszę
* zrobiła mu z ukrycia zdjęcie* *Śmiała się*
-* Zobaczył
obrazek którego nie powinien *
- F:Oddaj
*Podbiegła od tyłu*
-D:Dlaczego?
-F:Bo tak,
daj.
-D:No
dobrze.
- F:Tak po
prostu ? *zdziwiła się * Gdzie chcesz spać?
-D:A gdzie
mogę?
- F:Wybierz
sobie dla mnie to niema znaczenia gdzie, to gdzie chcesz?
-D:A ty
gdzie będziesz spać?
- F:Tu
*wskazuje na łóżko za sobą*
- D:To może
też się zmieszczę.
- F:No
dobra tylko ręce przy sobie.
-D:No
dobrze.
-*Poszła
się przebrać, wraca ,zobaczyła jego minę, zawstydziła się*
-*Zawstydzony*
-* Położyła
się na łóżku zrobiła mu miejsce *F: Proszę.
-*Położył
się obok niej*
-* Odsunęła
się trochę*
-*On
przysuną się do niej*
-* Bała
się*
-*Zauważył
to i odsuną się*
-* Odważyła
się wtuliła się w niego łapiąc go za rękę*
-*Objął ją*
-F:Przepraszam.
-D:Za co?
-F:Za
dzisiaj.
-D:Nie
przepraszaj.
-F:Powiesz
mi co ci Ricky Ci nagadał?
-D:Nic mi
nie nagadał….
-F:Aha to
dobranoc.
-D:Dobranoc.
-*Zasnęła*
-*Zasną*
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz