sobota, 3 sierpnia 2013

"Szczęście po wsze czasy" - Episode 01

"Szczęście po wsze czasy"




Pewnego dnia do Fruguś przyszedł Derang . Przez jakiś czas zastanawiali się co porobić…
-D:To co robimy ?
- F:A może zrobimy bitwę?
- D:Na co ?
-F:Na poduszki * uderza poduszką* hahahahahaha
-*Jeb z poduszki*
-F:Ej *oddaje*
-*Rzuca w nią poduszką*
- F:Nie trafisz *biegnie do pokoju*
-D:Nieeee
-*Walną ją mocniej z poduszki*
-*Dostała od tyła pada głową w kafelki*
- D:Cholera, żyjesz?
- F:Wiesz nie * rzuca się na niego*
- D:Łaaaaa *pada na podłogę a ona na niego*
-* Są w nietypowej pozycji patrzy mu w oczy*
-*zarumienił sie*
-*Ona też*
-*Zastanawia sie co ma robić*
-*Nie wie czy powinna*
-*Patrzył jej w oczy*
-*Pocałowała go w policzek ,wstała ,podała renke * Wstawaj….
-*Wstał i pocałował ją w usta*
-* Zaskoczona odwzajemnia pocałunek*
-*Jest w siódmym niebie*
-* Odlatuje , zamyka oczy *
-*Obejmuje ją nadal całując*
-*Położyła mu ręce na torsie.Zapomniała o tym że jest zajęta*
-*Chce żeby ta chwila trwała wiecznie*
-* Boi się że ktoś ich zobaczy, ciągnie go do pokoju*
-*Idzie z nią*
-*Zasłania rolety i zamyka drzwi na klucz*
-*Czeka na jej kolejny ruch*
-*Podchodzi do niego ,popycha go na łóżko*
-*Leży na Łóżku*
-*Kładzie się na nim ,całuje w usta*
-*Zaczyna ją pieścić rękami*
-* Wsadziła ręce  pod jego koszulkę , czeka na to słowo*
-D:Kocham Cię!!!
-* Nie wie co ma powiedzieć, właśnie zdradza Tae , zeszła z niego usiadła na łóżku zaczęła płakać*
-D:Dlaczego płaczesz?
- F:Bo ja jestem z Tae i właśnie go zdradziłam…
- D:Przepraszam jeżeli Cie skrzywdziłem.
- F:Nie to nie jest twoja wina, nie skrzywdziłeś mnie *przytula się do niego*
-*Obejmuje ją *
-*Nagle do domu ktoś wchodzi*
-*Ricky*R: Siostra gdzie jesteś ?
-F:U siebie.
-*Nie wie co sie stanie*
-*Trzyma go za rękę * F: co chcesz ?
-R: Otwórz *puszcza rękę Deranga idzie otworzyć  drzwi *
-R: płakałaś ?
-F: Nie *wszedł do pokoju *
-R: Skrzywdził cie ? *chciał go uderzyć*
-F: Zostaw go.
-*Nie wie jak ma zareagować*
-* Podbiega do Deranga staje w jego obronie*
-R: Siostra?
-F: Zostaw nic mi nie zrobił , co chciałeś ?
- R:chodzi o Tae.
-*Przez głowę przechodzą mu różne myśli*
- F: co ?
-R: Kiedy z nim ostatnio gadałaś ?
-F: Nie wiem.
-R: Aha pogadamy potem inaczej *wyszedł z domu*
-*Odwraca się*F: Derang?
- D: Tak?*Patrzy na nią*
- F:O czym myślałeś ? *siada na przeciwko niego*
-*Ma mentlik w głowie*D: Sam nie wiem...
- F:Ricky nic by ci nie zrobił. Boisz się ?
-D:Nie
-F: To się nie martw łapie go za rękę okey?
-*Uśmiechną się* D:Ok.
-*Pocałowała go *F: Choć.
-*Idzie za nią*
-*Widzi że coś się dzieje* F:Co się dzieje?
-D:Nic
- F:Nie chcesz niemów *Zaczepiła się o wystającą listwę , walnęła głową w stół*
-*Matko boska ,pomyślał*D: Nic ci nie jest ?
- F:Derang *zaczęła słabnąć*
- D:Nie rób mi tego!!! *Bał sie że ją straci*
-*Zdążyła mu tylko powiedzieć*F: Kocham Cie… *Zamknęła oczy*
- D:Ja Ciebie też Kocham *zaczął płakać*
-*Do domu wszedł Ricky, usłyszał płacz*R: Boże znowu…*Wziął ją na ręce *R:Choć.
-*Ciągle płacze*
-R: Nie płacz nic jej nie jest, sierota z niej * zanosi ja do pokoju , kładzie na łóżko * Powiedz, Kochasz ją?
-D:Tak, bardzo…
- R:Chcesz z nią być?
- D:Tak niczego bardziej nie pragnę...
- F:Tak myślałem, tylko że ona jest z Tae.
-D:Niestety.
- R:Ale nie trać nadziei jak będziesz lepszy od Tae to wybierze Ciebie.
- D:Mam nadzieje, i postaram sie....
- R:No i tak trzymaj *zaczęła się budzić * witaj spowrotem sierotko.
- F: Ricky ,Derang przepraszam
-*Poczuł ulgę*D: Nigdy więcej mnie tak nie strasz...
- F:Przepraszam obiecuje *przytuliła go *
-*Objął ją*
-*Wtuliła się w niego *
-R: Wiesz co robić, jak coś jestem u siebie
-F: O jaki, spadaj mi stąd *rzuciła w brata poduszką* Co ci nagadał ?* patrzy mu w oczy *
- D:Nic czym powinnaś się przejmować...*pocałował ją*
- F:Aha tylko wiesz co…
-D:Co?
- F:Musze to popakować pomożesz mi ? *pokazuje na sterte rzeczy *
- D:Oczywiście *śmieje sie*
- F:Z czego się śmiejesz?
-D:Niczego….
- F:A weź * wstała z łóżka *
- D:To od czego zaczniemy?
- F:Od zeszytów.
- D:To zaczynajmy.
-*Dała stertę zeszytów*F: Z gimnazjum do pudła, a wcześniejsze do Śmieci
- D:Więcej tego nie miałaś? *śmieje się *
- F:Miałam, połowa już zawieziona na skup.
- *Patrzy na jeden z zeszytów , zaczął go czytać *
-F:Nie czytaj.
-D:Dlaczego?
- F:Bo nie *chciała mu go zabrać*
-D:Powiedz…
-F:Nie, oddaj mi go.
-D:Powiedz to Ci oddam.
- F:To mój pamiętnik.
-*Specjalnie zaczął czytać*
-*W ostatniej chwili wyrywa mu go z rąk*
-F:Obiecałeś.
- D:Ja tyko żartowałem, nie gniewaj się.
- F:Zobaczę.
- D:No przepraszam.
- ZF:astanowię się a teraz do roboty.
-*Znalazł jej rysunki*
-*Wstała*
-D:A to co?
-F:Rysunek nie udany, wywal.
-D:Czemu? Jest ładny.
-F:To weź go sobie.
-D:Dzięki.
- F:Proszę * zrobiła mu z ukrycia zdjęcie* *Śmiała się*
-* Zobaczył obrazek którego nie powinien *
- F:Oddaj *Podbiegła od tyłu*
-D:Dlaczego?
-F:Bo tak, daj.
-D:No dobrze.
- F:Tak po prostu ? *zdziwiła się * Gdzie chcesz spać?
-D:A gdzie mogę?
- F:Wybierz sobie dla mnie to niema znaczenia gdzie, to gdzie chcesz?
-D:A ty gdzie będziesz spać?
- F:Tu *wskazuje na łóżko za sobą*
- D:To może też się zmieszczę.
- F:No dobra tylko ręce przy sobie.
-D:No dobrze.
-*Poszła się przebrać, wraca ,zobaczyła jego minę, zawstydziła się*
-*Zawstydzony*
-* Położyła się na łóżku zrobiła mu miejsce *F: Proszę.
-*Położył się obok niej*
-* Odsunęła się trochę*
-*On przysuną się do niej*
-* Bała się*
-*Zauważył to i odsuną się*
-* Odważyła się wtuliła się w niego łapiąc go za rękę*
-*Objął ją*
-F:Przepraszam.
-D:Za co?
-F:Za dzisiaj.
-D:Nie przepraszaj.
-F:Powiesz mi co ci Ricky Ci nagadał?
-D:Nic mi nie nagadał….
-F:Aha to dobranoc.
-D:Dobranoc.
-*Zasnęła*
-*Zasną*


Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz