-*Wstaje jego
nie ma biegnie do kuchni* F:Derang gdzie jesteś ?
-D :Tutaj
*siedzi w kącie*
-F :Co się
dzieje *podchodzi i przytula*
-D :Sam nie wiem
.
-F :Pokarz się *
przyjrzała mu się * powinno być dobrze to powiec co czujesz
-D :Nie czuje
się zbyt dobrze.
-F :To przeze mnie
,boże co ja zrobiłam *rozpłakała się
-D :Proszę nie
płacz *przytulił ją*
-F :Ale to ja ci
krew piłam.
-D :To nic nie
płacz.
-F :Ale teraz
się źle czujesz.
-D :Nie gniewam
się.
-F: I jeszcze
ślady na ręce powinny zniknąć a tu nic . Dasz rade wstać to zawiozę cię do
szpitala ,okey?
-D :Nie do
szpitala po prostu muszę odpocząć.
-F :Na pewno ? Ale
to nie jest zwykły szpital.
-D :Co?
-F :To nasz
szpital dadzą ci po prostu twoja krew żeby
wrócił do siebie to jak?
-D :To idziemy.
-F :Dasz rade
iść ?
-D :Tak.
-F: To chodźmy *
wzięła kurtkę i zawiozła go do szpitala . W szpitalu było pełno wampirów
wyczuły że Derang jest człowiekiem*
-D: Czy to na pewno
bezpieczne?
-F: Tak nie bój
się * spojrzała na Vampiry * Spadać jest
mój.
-*Poczuł się
nieswojo*
-* zauważyła to
* F:spokojnie nic ci nie zrobią * weszli do pustej sali * F:co jest?
-D: Co teraz?
-F: Zaraz
przyjdzie lekarz * wchodzi lekarz do sali *
-L: Fruguś co się
stało przesadziłaś z głodówką ? Co tu robi człowiek ?
-F: Spokojnie
jest zemną za dużo wypiłam jego krwi pomóż mi
-L: Dobrze jaką
masz grupę krwi ? * pyta Deranga *
-D: Rh+
-* lekarz
poszedł po strzykawkę wraca * L:Przytrzymaj go a ty masz wypij to bo padniesz *
podaje jej szklankę krwi *
-F: Dzięki *
wypiła odłożyła szklankę złapała Tomka za ręce *
-D: Ale nie wiem.
-L: Spokojnie ja
już wiem jaką masz, tylko się nie ruszaj.
-D: Dobrze.
-* Wstrzykną mu
krew *
-* Fruguś odwróciła
wzrok*
-L: Fruguś co
jest niemów że sie boisz?
-*Patrzył ciągle
na nią*
-F: nie oto
chodzi
-* wyją strzykawkę
*L: już gotowe już lepiej ? * pyta Tomka*
-D: Lepiej.
-*uspokoiła się
*
-L: Fruguś co
jest brakuje ci krwi co nie?
-F: tak ale
nigdy więcej nie ugryzę człowieka.
-*ciągle leżał*
-L : A vampira ?
-*patrzy na
Tomka to na doktora *F: Nie wole umrzeć z głodu.
-D: Nie pozwolę
ci umrzeć...
-* popatrzyła na
niego *
-L: No widzisz
choć tu i się napij.
-F: No dobra i dieta
legła w gruzach * ugryzła lekarza w rękę *
-*trochę
przestraszony*
-* Przestała widząc
Tomka minę * F:boisz się mnie?
-D: Nie...
-F: To czemu
masz taką minę?
-D: Po prostu
nie czuje się zbyt swojo.
-F: No
faktycznie mogę go zabrać stąd ?
-L: A jak się
czujesz? * pyta*
-D: Już dobrze.
-L: To możecie
iść jak coś dzwoń .
-F dobrze *
pomogła mu wstać*
-*idzie z nią*
-*mijają
wszystkich vampirów*
-D: Chyba nie są
zbyt przyjaźnie nastawieni...
-F: Są głodni po
prostu.
-D: To niezbyt
dobrze.
-F: Nom ale nie
bój się * ktoś złapał Tomka za rękę , włączył się sygnał obronny * zabieraj kły
z daleka bo powyrywam* wyszli ze szpitala *
-D: Ostatnie dni
były najdziwniejszymi dniami w moim życiu ale nie żałuję.
-F: Naprawdę?
-D: I
najlepszymi...
-* pocałowała go
* F:tylko mi nie padnij teraz.
-D: Spokojnie
nie martw się.
-F: Wracamy do
domu czy gdzieś idziemy ?
-D: Może lepiej
idźmy do domu?
-F: Okey w sumie
musisz się przespać.
-D: Wolę
posiedzieć z tobą.
-* już w domu ,
zabrała się za sprzątanie reszty rzeczy * F:będziesz zemną siedział ale musisz
odpocząć.
-D: No dobrze.
-F: To dla
twojego dobra * pocałowała go *ja miałem gorzej.
-D: Jak to ?
-F: No bo debil
który mnie przemienił nie nakarmił mnie i byłam w śpiące przez miesiąc.
-D: Współczuję
ci a kto cię stworzył?
-F: Nie wiem nie
znam stwórcy zwiał jak tylko wypił zemnie prawie całą krew.
-D: To smutne.
-F: W sumie to
dobrze że go nie znam* uśmiechnęła się znalazła album ze zdjęciami * chcesz
obejrzeć ?
-D: Czemu nie ?
-* usiadła koło
niego *F: Proszę* podaje album*
-*otwiera album*
-* patrzyła na
niego zastanawiała się że sie kapnie *
-*ogląda...*
-* zauważyło
jedne brzydkie zdjęcie zakryła je*
-D: Nie
zakrywaj.
-* odsłoniła *F:
Zgadniesz która to ja * pokazuje grupowe zdjęcie dziewczyn *
-*Wskazuje *D:
To ta?
-* uśmiała się
*F: nie, zgaduj dalej.
-*wskazuje
następną *D: to ta?
-* kręci głową *
F: nie poddajesz się nigdy nie zgadniesz.
-D: no dobra
powiedz.
-* pokazuje*
F:Tamta z tyłu która nie pozuje do zdjęcia
-D: Ahaaa.
-F: Zaskoczony ?
-D: Trochę.
-F: Czemu nikt mnie
tam nie chciał.
-D: Bo byłaś
najładniejsza...i ci zazdrościli...
-F: Hahaha ty to
umiesz mnie rozbawić
-D: Taaaa.....
-F: Hahahahha
ale teraz to mnie nie znajdziesz* pokazała zdjęcie rodzinne *
-*wskazuje*
D:tu?
-F: Nie.
-D: To gdzie?
-F: Popatrz na Ricky’a
* wskazuje palcem na małego chłopca*
-D: Hahaha
-F: Co cie
śmiesz?
-D: Nic, nic.
-F: No powiedz
wiem że trudno ci to uwierzyć ale tak wyglądał a ja jestem u niego na rękach
-D: To ty?
-F: Tak *
posmutniała*
-D: Jak to?
-F: Co jak to ?
-D: Nic...*przewraca
kartkę*
-* posmutniała*
-*zauważył to i
przytulił ja*
-*Przewraca
kartkę*
-*nadal ja tuli*
-* Doszła do
balu szusto klasisty*
-D: Znowu mam
zgadywać gdzie jesteś?
-F: Nie, nie
musisz tu jestem w fioletowej sukience
-D: Bardzo
ładnie wyszłaś
-F: Dziękuję
*pocałowała go ,odwróciła kartkę ,zobaczyła zdjęcie rozpłakała się*
Ciąg dalszy nastąpi...
P.S. Ten rozdział skończył się inaczej niż inne ponieważ za długo czekalibyście na następny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz