-*Jakiś czas po wyjściu ze szpitala w
domu*.....
-*Siada koło niego * F:co cię gnębi?
-D:
Nic nie martw się
-F:
Nie chcesz mi powiedzieć to chociaż powiedz Ricky'emu
-D:
Nieee.....
-F:
Czemu?
-D:
Mam swoje powody...
-F:
No dobrze trzymaj to w sobie, chciałam ci coś powiedzieć ale się powstrzyma
-D:
No dobra..... powiem...
-*Słucha*
-D:
Co do mnie czujesz?
-*Zdziwiła
się tym pytaniem *F: Kocham cię. Powiesz wreszcie?
-D:
Ja ciebie też...
-F:
Tylko o to chodzi?
-D:
Chodzi o ten dzień kiedy zadzwoniła Magda...
-*Złapała
za rękę *F: Mów
-D:
Zaniepokoiło mnie to... dlaczego zadzwoniła i dlaczego powiedziała to....
-F:
Kim ona jest dla ciebie?
-D:
Kiedyś zakochała się we mnie...
-F:
A ty w niej?
-D:
Tylko na początku....
-F:
I co dalej? Czujesz coś do niej?
-D:
Nieeeee, kocham tylko ciebie....ona dla mnie nic nie znaczy.
-F:
No to czemu się zamartwiasz?
-D:
Myślę że ona chce zepsuć nasz związek...
-F:
Nie pozwolę na to ale czekaj od kiedy jesteśmy parą?
-D:...
-F:
Zapomniałeś spytać co nie?
-D:
Taaaaaa.
-F:
Nic nie szkodzi *pocałowała go *
-D:
Miałaś coś powiedzieć co to było?
-F:
Ale jak ci powiem to mnie zostawisz.
-D:
Przysięgam że będę przy tobie zawsze i nie opuszczę cię...
-*Pokazała
kły*
-D:
Co to?
-F:
Jestem wampirem.
-D:...
-*Patrzy
mu w oczy *F: Nie skrzywdzę cię
-D:
Czemu wcześniej nie powiedziałaś?
-F:
Bałam się że odejdziesz.
-D:
Nigdy bym tego nie zrobił....
-F:
Jak zauważyłeś ja nie jem co nie?
-D:
Nie zwracałem na to uwagi...
-F: Jestem
na głodówce od jakiegoś czasu.
-D: Jak to?
-F: Normalnie
jestem na główce nic nie piję już od tygodnia.
-D: To może skusisz się na Magdę....
-F:
A wiesz że z chęcią ale wezmę brata haha.
-D:
Co?
-F:
Dla eskorty w razie jakby gliny się napatoczyły.
-D:
Obronie cie jakby co...
-*Popatrzyła
na niego *F: Mogę?
-D:
Co?
-*
Popatrzyła na rękę *F: Tylko trochę.
-*Zdziwił
się*
-F:
Boże co ja robię wybij mi to z głowy.
-D:
Co się dzieje....?
-F:
Nic *wzięła wodę* Boże niedobra.
-D:
Dobrze się czujesz?
-F:
Brakuje mi krwi.
-D:
Musisz się napić?
-F:
Tak ale nie mogę.
-D:
Dlaczego?
-F: Bo
Ricky zabrał mi całą krew z lodówki i ta dieta.
-D:
Jaka dieta?
-F: Mam ograniczone spożywanie
czegokolwiek .
-D:
Dlaczego?
-F:
Nie wiem tak dostałam.
-D:
Co się stanie jeżeli mnie ugryziesz?
-F:
Nic.
-D:
Jak to?
-F:
No nic do pewnego momentu potem mogę przemienić.
-D:
Możesz mnie przemienić?
-F:
Tak a co?
-D:
Nic nic....
-F:
Nie przemienię cie niema takiej opcji.
-D:
Dlaczego?
-F:
Nie chce zniszczyć ci życia.
-D:
Dlaczego zniszczyć?
-F:
Bo nie będziesz mógł normalnie funkcjonować bez mojej krwi
-D:
Bez twojej?
-F:
Tak bo stanę się twórca a jak mnie zabraknie to już po tobie.
-*Zaniemówił*
-F:
Nie chce cię skrzywdzić.
-D:
Nie skrzywdzisz mnie......
-F:
Nie wiem zastanowię się , dał byś chociaż łyka?
-D:
Jak chcesz....
-F:
No to zależy od ciebie.
-D:
Jeśli bardzo chcesz, to tak.
-F:
Daj rękę *patrzy na niego*
-D:
Dobrze *daje rękę*
-*Pocałowała
go *F: Trochę zaboli.
-D:
Dla ciebie wszystko...
-*Ugryzła
go *
-D:
Auć....
-*Popatrzyła
kontem oka ,zaczęła pić jego krew*
-*Czuł
jak wbija się w jego ciało*
-F:
Już dawno nie piłam tak dobrej krwi.
-D:
Dzięki....
-*Spojrzała
na nie go. Widziała że już nie wytrzymuje z bólu ,oderwała się* F:Derang
wszystko gra?
-D:
Tak... chyba tak..
-F:
Popatrz na mnie.
-D:
Tak?
-*
Sprawdziła co mu jest *F: boże
-D:
Co?
-F:
Za dużo wypiłam połóż się.
-D:
Co się dzieje.....?
-F:
Nie pytaj proszę połóż się *pobiegła do kuchni ,wróciła ze strzykawką*Daj drugą
rękę
-*Daje
rękę..*
-*Wstrzykuje
całe dwie fiolki*
-D:
Co tooo?
-F:
Cicho spokojnie.
-*Leży
cicho*
-*Popatrzyła
na niego *F: Przydały by się jeszcze z dwie
-D:
Co się dzieje...........?
-F:
Przesadziłam .Poczekaj tu * Wyszła z pokoju ,wróciła znowu wstrzyknęła mu dwie
fiolki* jak się czujesz?
-D:
Chyba dobrzeeee........
-F:
Jak to chyba ?* Pyta przestraszona*
-D:
Wszystko dobrze...
-F:
Na pewno?
-D:
Takk
-*Usiadła
na podłodze oparła się o łóżko*
-*Usiadł obok niej*
-F:
Musisz odpocząć.
-*przytula
się do niej*
-F: Derang
proszę cie połóż się
-D: No dobrze *położył się*
-*Przykryła
go kołdrą, usiadła na ziemi czekała aż zaśnie*
-*Popatrzył
na nią i zasną*
-*
Popatrzyła na niego przez jakiś czas jak mogła mu to zrobić, zasnęła *
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz